19.02.2012

Ulubieńcy stycznia/lutego :)


Hej :) Przychodzę do Was dzisiaj z ulubieńcami stycznia/lutego :) Wolałam zrobić o tym notkę, żebyście dokładnie sobie obejrzeli produkt i przeczytali taką mini recenzję :) Zapraszam do czytania.

Zacznę od pielęgnacji twarzy, są to tylko dwa produkty :)

Nivea Visage, Pure Effect, all-in-1 żel peeling maska



Używam go dobre 3 miesiące jak nie więcej, jest bardzo wydajny. Fajnie sprawuje się zarówno jako żel/peeling i jako maska. Granulki są niestety minimalnie za ostre, ale to może tylko moje wrażenie :) Kupiłam go na promocji w naturze za całe 9,99 :) Wiem, że normalnie za 150ml płacimy jakieś 15zł, więc cena jak za taki fajny żel jest ok :) Moja skóra jest po nim mega gładka i matowa przez prawie cały dzień, a mam cerę skłonną do świecenia się w strefie T. Daję mu 9/10 gwiazdek :) 

Nivea Visage, odświeżający krem nawilżający na dzień


Jeeeju, uwielbiam ten krem! Jestem w nim zakochana :) Ja mam go w wersji dla cery normalnej i mieszanej. Ma filtr SPF8, zawiera witaminy i ekstrakt z lotosu. Zapach ma całkiem ok, jak zwykły krem Nivea. Za 50ml zapłaciłam ok 13zł, mam ochotę na ten na noc :) Moja twarz jest po nim super nawilżona, gładka, wygląda świeżo i zdrowo :) Malutkim minusem jest to, że jeden podkład się roluje, ale sprawdzałam na innych i jest ok :) 9,5/10 gwiazdek :)

Pantene Pro-V Aqua Light, Lekkie i Mocne, Lekka odżywka do włosów cienkich i przetłuszczających się


Mam tą odżywkę naprawdę długo, stosuję ją codziennie na końcówki i jestem zadowolona. Włosy się nie puszą, są fajnie wygładzone i przepięknie pachną! Konsystencja jest bardzo gęsta i zarazem bardzo wydajna :) Mam wrażenie, że nigdy się nie skończy. Nakładam ją na dosłownie kilka sekund i efekt jest super, ale ostatnio zostawiłam ją na 6 minut i włosy były naprawdę nawilżone i świetne w dotyku. Jak dla mnie 10/10. 

Garnier Fructis, Volume Restructure


Jak dla mnie coś świetnego :) Recenzja jest na moim kanale także serdecznie zapraszam :) 
Daję 9/10, -gwiazdka za niewydajność. Cena : 14zł

 Wellaflex, Hydrostyle, Pianka do włosów


Na początku gdy ją kupiłam zaczęłam czytać recenzje i byłam załamana. Gdy miałam jeszcze poprzednią fryzurę użyłam jej i efekt był taki sobie. Dopiero gdy ścięłam włosy na krótko, pianka zaczęła działać :) Super podnosi je u nasady i sprawia, że włosów jest optycznie 2x więcej. Cena : 12zł. 
Ocena : 10/10 gwiazdek :) 

Garnier Body, Nawilżająca Pielęgnacja 7 dni



Za 250ml zapłaciłam jakieś 11zł? Już nie pamiętam :) Mleczko świetnie nawilża i cudownie pachnie. Gdy mi się skończy napewno kupię większe opakpowanie ;) Ja akurat mam wersję dla skóry suchej i wrażliwej z miodem ;) Zapach utrzymuje się całkiem długo, nawilżenie cały dzień, jestem z niego bardzo zadowolona ;) 

Essence Multi Action Mascara & MySecret Extra Lash Mascara 



Jak dla mnie 2 świetne mascary za grosze, ponieważ obie kosztują tylko 10zł, a dają super efekt według mnie :) Zresztą widać to na filmikach i w poprzedniej notce :) Essence świetnie pogrubia rzęsy i delikatnie wydłuża, a MySecret eeextra wydłuża :P Niestety MySecret musi jakiś tydzień/dwa poleżeć, żeby trochę zgęstniała i wtedy jest super :) Uwielbiam je i myślę, że będę do nich częściej wracać :) 

Essence, eyeliner w żelu



Mój eyeliner nr1! Jest świetny, mogłabym go chwalić godzinami :) Jest on wodoodporny, czarny (kolor 01 midnight in paris). Jedynym minusem jest zmywalność, bardzo ciężko go zmyć, ale przy tym cały dzień ładnie "siedzi" na naszych oczach, nie ściera się i nie rozmazuje :) Koszt to jakieś 12zł? Za taką jakoś i wydajność jak najbardziej polecam! 

Bell, Fashion&Mat



Moje ulubione cienie na dzień :) Są one matowe, pigmentacja jest nawet ok, koszt tej "paletki" to niecałe 11zł. Nie mam do nich zastrzeżeń. Nie osypują się, ładnie się rozcierają i z bazą trzymają się cały dzień, może pod koniec dnia minimalnie bledną, ale tak to jestem zadowolona ;) 

Kobo, Paletka na 4 cienie



W swojej kolekcji mam niestety tylko 3 cienie :( Na swatch'u zaczynając od lewej : 104 Pale Peach, 205 Golden Rose, 116 Dark Chocolate. Według mnie pigmentacja ich jest naprawdę świetna, tutaj na zdjęciach wyszły mniej korzystnie, ale na makijażach widać, że są ok :). Strasznie jestem zadowolona z cienia golden rose, przepięknie się mieni na powiece, jednak rzeczywiście ciężko go nałożyć pędzelkiem ze względu na woskową konsystencję, ale warto się pomęczyć :) Jeden wkład kosztuje 14zł :)

 Ecotools, bambo bronzer brush




Pędzel jest przeprzeprześwietny! Zakochałam się w nim od pierwszego użycia :). Jak widzicie na drugim zdjęciu nieco kurz się osadza :( Włosie jest gęste, zbite i wspaniale nakłada i rozciera bronzer! :) Haha :) Poluję jeszcze na kilka pędzelków z tej firmy, mam nadzieję, że się nie rozczaruję. Jedynym minusem jest cena, bo aż ok 53zł. Jednak warto zainwestować, bo to inwestycja naprawdę na lata :) Pędzel jest porządnie wykonany i super leży w dłoni. 

Kobo, Ideal Cover Make Up




Po filmiku nieesia25 postanowiłam zakupić ten podkład, który podobno jest odpowiednikiem bronzera z Chanel :) Na zdjęciu może wydawać się jasny, jednak w realu jest troszkę ciemniejszy. Ma dziwną konystencję, bo taką zbitą, ciężko się go nabiera, jednak daje naprawdę super delikatny efekt :) Super się nim konturuje twarz, jeśli będziemy uważać, nie zrobimy sobie nim krzywdy :) Koszt to jakieś 20-22zł? Nie wiem, ostatnio był w naturze na promocji za 17,99 zł :) Fajny produkt :) Jednak kupcie sobie do niego lepszy pędzel, taki, który nie gubi włosków, bo będzie Wam się osadzać :( 

Essence colour & go i Essence Special Effect!


Kocham te dwa lakiery na zabój hahah :) Pierwszy to colour&go nr. 43 where is the party. Przepiękny kameleon, kupiłam go w sumie dzięki Darii, którą pozdrawiam! :) Noszę go praktycznie cały czas :) 
Drugi to matujący top, nr. 07 soft touch. 2-3 warstwy i daje cudny, satynowy efekt :) Niestety nie na wszystkich lakierach super wygląda, jednak ja go uwielbiam i strasznie się cieszę, że go kupiłam :) Pierwszy lakier to koszt niecałych 6zł, a drugi to ok. 7-8zł, nie pamiętam dokładnie :) 



To już koniec, szacunek dla tego kto to przeczytał :) Mam nadzieję, że przydało Wam się to chociaż troszkę, bo przygotowywałam i pisałam ten post ponad dwie godziny :) W następnej notce będzie o mojej szafie, sposobie przechowywania i segregacji. Buziaczki, do następnego! :)


7 komentarzy:

  1. Muszę niedługo zainwestować w ten pędzelek z ecotools, mam inne i są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy post :) wytrwałam do końca.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za pozdrowienia, Kaudzia <3 Super notka :))

    OdpowiedzUsuń
  4. w jakim sklepie są rzeczy z kobo??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co się orientuję, to tylko w naturach :)

      Usuń
  5. ja eyeliner zmywam patyczkiem do uszu ;))

    OdpowiedzUsuń