13.10.2012

Brzoskwiniowy róż :)


Cześć! Witam Was po baardzo długiej przerwie. Jednak mam dość mocne argumenty na moją obronę. Mianowicie - szkoła! Myślałam, że nie będzie tak ciężko, jednak z dnia na dzień jest coraz gorzej, bo nauki coraz więcej. Ale nie można narzekać, trzeba być optymistą w tym szarym świecie :P Zaczyna się już robić coraz chłodniej, a co za tym idzie i ciemniej. Nie mam warunków ani ochoty do robienia zdjęć/notek, ponieważ po szkole jestem już taka zmęczona, że jedyną rzeczą, którą chciałabym zrobić to iść spać :) Po tak długim i wyczerpującym wstępie (haha) zapraszam na przegląd jednego z moich lakierów. 

1. Wibo Extreme Nails, nr. 422





Kupiłam go w Rossmannie za niecałe 6zł. Z tego co pamiętam to była jakaś limitowana kolekcja letnia (?) Poprawcie mnie, bo mogę się mylić. Pierwszą rzeczą, którą prawie od razu zauważyłam to to, jak w ekspresowym tempie on schnie. Wystarczy naprawdę jakieś 30 sekund i paznokcie są gotowe :) Pędzelek w tym lakierze jest bardzo wygodny w użytku - nie za krótki, nie za długi. Kolory z firmy Wibo są bardzo ładne, a paleta kolorów jest ogromna. Niestety kolor na paznokciach w stanie idealnym pozostaje jedynie jeden dzień. Na drugi dzień lakier na końcach ściera się i nie wygląda to ładnie. Minusem jest też to, że niestety potrzeba 3 warstw, żeby ładnie wyglądał i nie było widać smug. Jednak myślę, że za taką cenę i gamy kolorystyczne warto się pomęczyć. :)

Napiszcie, czy miałyście lakiery z tej serii i czy podobają się Wam :)

2 komentarze: