17.03.2012

:)

Hej hej! Dzisiaj zapraszam Was na krótką notkę, a właściwie tylko na zdjęcie dzisiejszego makijażu. Na dworze jest cudowna, wiosenna pogoda <3 Cieszę się z tego strasznie :) Dlatego makijaż dzisiaj lekki i spokojny! :) Trzymajcie się, miłego weekendu.


9.03.2012

Recenzja tuszu Wibo - Growing Lashes

Hej hej! :) Wiem, że miałam być na blogu dużo częściej, ale no niestety nie wyszło. Przepraszam Was bardzo, miałam całkowity brak czasu i chęci. Ale dzisiaj się zebrałam i przychodzę z recenzją tuszu do rzęs z Wibo, sławionego chyba przez więkoszość yt. Najpierw pokażę Wam jak sprawuje się na moich rzęsach i tutaj z góry przepraszam za troszkę posklejane rzęsy, to był pierwszy raz jak go użyłam i wiadomo, nie umiałam z nim jeszcze współpracować. Poniżej zamieszczę też zdjęcie porównawcze szczoteczek :) Zapraszam do czytania, postaram się, żeby ten post był krótszy! :)



Hm nie wiem od czego zacząć..
  • Może od tego, że sama mascara ma 8ml, gdzie inne mają ok 9-10ml.
  • Cena jej to 10zł z groszami.
  • Jak widzicie szczoteczka jest silikonowa i na prawdę mega malutka i jak pierwszy raz ją zobaczyłam to się przeraziłam! Ale już po pierwszym użyciu moje obawy zniknęły, ponieważ jest bardzo precyzyjna, możemy każdą najmniejszą rzęskę pomalować i dzięki temu też nie ubrudzimy się nigdzie dookoła jak to widziałyście nie raz na moich filmikach z makijażem.:)
  • Jak widać na załączonym obrazku super wydłuża i podkręca rzęsy.
  • +za opakowanie, ponieważ zawiera taki hm dzyndzelek, który przy zamknięciu robi "click" :) Dzięki temu wiemy, że dobrze zakręciłyśmy tusz i nam nie wyschnie. :)
  • Mascara jest w kolorze czarnym i na prawdę jest to cudowna, głęboka czerń.
  • Nie żałuję, że ją kupiłam. I myślę, że dopóki nie znajdę mojego wymarzonego tuszu, ona mi go w 100% zastąpi :) Będę do niej wracać, tak myślę. Jedynym małym minusem jest małe osypywanie się tuszu pod koniec dnia. Jestem troszkę zawiedziona, ale jak za taką cenę i efekt jest warto :) Wieczorem makijaż zmywam, nie widzę jak się osypuje haha :) Z całego serca polecam. :)



26.02.2012

hej :)

Hej hej :) Dzisiaj w sumie taka szybka i krótka notka, ponieważ zaraz będę się zabierać za zbieranie komentarzy i muszę skleić filmik z wynikami z giveaway ;) Chciałabym Wam pokazać jaki miałam wczoraj makijaż na urodzinach mojej przyjaciółki. Niestety musiałam trochę podbić kolory, bo zdjęcie było robione w sztucznym świetle z lampą błyskową ;/ Chciałam wstawić też strój, ale nie miał mi kto zrobić zdjęć. Nagrałam jakiś beznadziejny filmik w lustrze, którego aż żal wstawiać haha :P Dobra, przechodzę do meritum oto i zdjęcie :D



Życzę Wam udanej niedzieli :) Ja muszę zrobić jeszcze kilka rzeczy na następny tydzień do szkoły, bo mam trochę sprawdzianów..I zaczynam się odchudzać od dzisiaj także trzymajcie kciuki :) Nawet założyłam się z moim chłopakiem, żeby mieć większą motywację haha :) Także trzymajcie się robaczki i sprawdzajcie, bo ok 11 będą wyniki rozdania :) Do zobaczenia w następnym poście! xoxo

24.02.2012

Recenzja Catrice Photo Finish

Hej, przychodzę dzisiaj do Was z mini recenzją podkładu Catrice Photo Finish Liquid 18h. Na początku pokażę Wam porównanie Catrice (ok.27zł) i Ingrid Cosmetics (10zł). Kolor jest niemal identyczny, tylko że Igrid ma lepsze krycie.



ale dzisiaj o Catrice :) Zacznę od tego, że cena za 30ml czyli standardowa pojemność, ok 27zł. Jest dostępnych tylko 5 odcieni. ;( Buteleczka jest fajna, wysoka, szklana i matowa, dzięki czemu widać ile produktu nam zostało. Kolejny plus to to, że podkład nie osadza się na ściankach, więc możemy zużyć w 100% ten produkt :) Kolejny plus za to, że ma wygodną pompkę, można nałożyć tyle podkładu ile się chce. Mnie wystarcza jedna pompka, ale jak chcę większe krycie to wyciskam 1,5 pompki. Nr 010 sand beige idealnie stapia się z moją skórą, krycie ma na mocną 6. Ja nie potrzebuję większego krycia, także jestem z niego nawet zadowolona. Co do zapachu nie jestem do końca przekonana..pachnie miodem, ale już takim zkrystalizowanym..nie podoba mi się. Jest dostępny w każdej naturze, nie podkreśla suchych skórek, ładnie wygładza, nawilża i odświeża skórę. Minusem jest jego trwałość. U mnie niestety ściera się po 6-7 godzinach. Więc raz muszę robić poprawkę w ciągu dnia. Jestem średnio zadowolona z tego podkładu, jednak no nie jest on najgorszy. Za całokształ dam mu 6/10 gwiazdek, będę szukać dalej :)



23.02.2012

Moje produkty do twarzy :)

Hej kochani! Powracam do Was z nowym postem, mianowicie - produkty do twarzy :) Pokażę Wam zdjęcia i powiem tym razem trochę mniej o każdym z nich, żebyście się nie zanudzili :) Zapraszam do czytania.

ZIAJA, Tonik bio aloesowy


Gdy go kupiłam byłam strasznie niezadowolona :( Myślałam, że to on mi wysusza skórę,a na dodatek ma mało przyjemny zapach. Odstawiłam go na jakiś czas i wróciłam na nowo. Nie powiem, że jestem nim zachwycona, bo mógłby być lepszy, ale nie ma co się spodziewać fajerwerków za 6zł :) Więc jak na taką cenę jest dobry, nawet przyzwyczaiłam się do zapachu i jest w miarę okej. Dałabym mu 7/10 gwiazdek +za wydajność :)

NIVEA, all-in-1 żel-peeling-maska 
& Clean&Clear shine control


O Nivea wypowiadałam się w poprzednim poście także serdecznie zapraszam :) Teraz kilka słów o Clean&Clear. Uważam, że ten produkt jest moim nr.1 jednak skończył mi się i przepraszam, że pokazuje Wam puste opakowanie, ale jestem zachwycona tym produktem. Jak już wiecie mam cerę mieszaną, ze skłonnościami do przetłuszczania się w strefie T. Ten produkt idealnie myje i MATUJE moją skórę na cały dzień. Z ręką na sercu, próbowałam go użyć bez makijażu itp. i moja skóra nie świeciła się przez cały dzień :) Mogłabym pisać o nim jeszcze więcej, ale obiecałam, że będzie krótko. Tak więc daję mu 10/10 gwiazdek, to jest mój produkt must have i jak tylko będę w sklepie to koniecznie muszę go wkońcu kupić :)

GARNIER, Essentialis płyn do makijażu 
& ZIAJA, demakijaż dwufazowy


Produkt z Garnier kupiła mi moja mama wczoraj. Na początku - zapach. Jest delikatny,ale obłędny! Mogłabym go wąchać 24/h cudownie pachnie winogronami. Nie chcę Was kłamać, nie wiem jak radzi sobie z eyelinerem z Essence, ale tusz zmywa bardzo dokładnie bez rozmazywania na całej twarzy. Jeden wacik wystarczył mi żeby w 98% zmyć oczy! Pozostawia na skórze miłe uczucie nawilżenia i odświeżenia. Już wiem, że pozostanie w mojej kosmetyczce na dłuuuugo :) 10/10. 
Mniej przyjemnie jest jeśli chodzi o produkt z Ziaji. Kupowałam go przez dłuższy czas, dobrze radził sobie z tuszem do rzęs i zwykłą czarną kredką do oczu. Problem pojawiał się gdy chciałam zmyć eyeliner z Essence, wodoodporny. Kupowałam wersję specjalnie ten do woodoodpornego makijażu i co..męczyłam się strasznie, rozmazywał mi wszystko na twarzy, miałam brzydkie, czarne smugi. Poza tym zostawia nieprzyjemne, tłuste ślady na całej twarzy. Poza tym, używanie go jest nieco nieporęczne z uwagi na zakrętkę. Myślę, że nie wrócę do niego z własnej woli, chyba, że z przymusu. :) 5/10

BEBEAUTY, micelarny żel do mycia i demakijażu 


Oczywiście kuszona przez większość blogerek i youtubowiczek kupiłam sobie sławny żel micelarny z BeBeauty. Koszt to tylko 6 zł, a przecież w środku jest żel z Tołpy :) Pierwsze co poczułam to zapach - delikatny i przyjemny, dla mojego nosa bynajmniej. Kolor jest przezroczysty z malutkimi niebieskimi granulkami. Pierwszy raz tutaj miałam styczność z micelami :) Produkt fajnie mył i "demakijażował" twarz, jednak nie sprawdził się na oczach :( Rozmazywał się i robił "efekt pandy". Jednak gdy wcześniej zmyjemy oczy, a później użyjemy tego produktu to jest super :) 8/10

NIVEA VISAGE, odświeżający krem na dzień


o tym kremie również wspominałam w poprzedniej notce i również serdecznie zapraszam :) powiem tylko jeszcze raz, że jestem z niego bardzo zadowolona :) Szkoda, że ma taki mały filtr, ale pomijając ten fakt jest świetny :) Poluję jeszcze na wersję na noc :) 9/10



To by było na tyle, co używam z pielęgnacji do twarzy :) Nie jest tego wiele, ale mnie to wystarcza. Dzięki youtube'owi w mojej kosmetyczce jest 90% produktów trafionych, dzięki Wam :) Teraz już kupowanie niesprawdzonych kosmetyków to rzadkość. Dlatego mam do Was pytanie, czy znacie jakiś dobry, ale też w rozsądnej cenie :) korektor pod oczy? Taki, który zakryje średnie cienie pod oczami :( Jeśli znacie jakiś, który polecacie napiszcie mi proszę :) A tymczasem ja kończę i uciekam się pouczyć :) Buziaki! :*



19.02.2012

Ulubieńcy stycznia/lutego :)


Hej :) Przychodzę do Was dzisiaj z ulubieńcami stycznia/lutego :) Wolałam zrobić o tym notkę, żebyście dokładnie sobie obejrzeli produkt i przeczytali taką mini recenzję :) Zapraszam do czytania.

Zacznę od pielęgnacji twarzy, są to tylko dwa produkty :)

Nivea Visage, Pure Effect, all-in-1 żel peeling maska



Używam go dobre 3 miesiące jak nie więcej, jest bardzo wydajny. Fajnie sprawuje się zarówno jako żel/peeling i jako maska. Granulki są niestety minimalnie za ostre, ale to może tylko moje wrażenie :) Kupiłam go na promocji w naturze za całe 9,99 :) Wiem, że normalnie za 150ml płacimy jakieś 15zł, więc cena jak za taki fajny żel jest ok :) Moja skóra jest po nim mega gładka i matowa przez prawie cały dzień, a mam cerę skłonną do świecenia się w strefie T. Daję mu 9/10 gwiazdek :) 

Nivea Visage, odświeżający krem nawilżający na dzień


Jeeeju, uwielbiam ten krem! Jestem w nim zakochana :) Ja mam go w wersji dla cery normalnej i mieszanej. Ma filtr SPF8, zawiera witaminy i ekstrakt z lotosu. Zapach ma całkiem ok, jak zwykły krem Nivea. Za 50ml zapłaciłam ok 13zł, mam ochotę na ten na noc :) Moja twarz jest po nim super nawilżona, gładka, wygląda świeżo i zdrowo :) Malutkim minusem jest to, że jeden podkład się roluje, ale sprawdzałam na innych i jest ok :) 9,5/10 gwiazdek :)

Pantene Pro-V Aqua Light, Lekkie i Mocne, Lekka odżywka do włosów cienkich i przetłuszczających się


Mam tą odżywkę naprawdę długo, stosuję ją codziennie na końcówki i jestem zadowolona. Włosy się nie puszą, są fajnie wygładzone i przepięknie pachną! Konsystencja jest bardzo gęsta i zarazem bardzo wydajna :) Mam wrażenie, że nigdy się nie skończy. Nakładam ją na dosłownie kilka sekund i efekt jest super, ale ostatnio zostawiłam ją na 6 minut i włosy były naprawdę nawilżone i świetne w dotyku. Jak dla mnie 10/10. 

Garnier Fructis, Volume Restructure


Jak dla mnie coś świetnego :) Recenzja jest na moim kanale także serdecznie zapraszam :) 
Daję 9/10, -gwiazdka za niewydajność. Cena : 14zł

 Wellaflex, Hydrostyle, Pianka do włosów


Na początku gdy ją kupiłam zaczęłam czytać recenzje i byłam załamana. Gdy miałam jeszcze poprzednią fryzurę użyłam jej i efekt był taki sobie. Dopiero gdy ścięłam włosy na krótko, pianka zaczęła działać :) Super podnosi je u nasady i sprawia, że włosów jest optycznie 2x więcej. Cena : 12zł. 
Ocena : 10/10 gwiazdek :) 

Garnier Body, Nawilżająca Pielęgnacja 7 dni



Za 250ml zapłaciłam jakieś 11zł? Już nie pamiętam :) Mleczko świetnie nawilża i cudownie pachnie. Gdy mi się skończy napewno kupię większe opakpowanie ;) Ja akurat mam wersję dla skóry suchej i wrażliwej z miodem ;) Zapach utrzymuje się całkiem długo, nawilżenie cały dzień, jestem z niego bardzo zadowolona ;) 

Essence Multi Action Mascara & MySecret Extra Lash Mascara 



Jak dla mnie 2 świetne mascary za grosze, ponieważ obie kosztują tylko 10zł, a dają super efekt według mnie :) Zresztą widać to na filmikach i w poprzedniej notce :) Essence świetnie pogrubia rzęsy i delikatnie wydłuża, a MySecret eeextra wydłuża :P Niestety MySecret musi jakiś tydzień/dwa poleżeć, żeby trochę zgęstniała i wtedy jest super :) Uwielbiam je i myślę, że będę do nich częściej wracać :) 

Essence, eyeliner w żelu



Mój eyeliner nr1! Jest świetny, mogłabym go chwalić godzinami :) Jest on wodoodporny, czarny (kolor 01 midnight in paris). Jedynym minusem jest zmywalność, bardzo ciężko go zmyć, ale przy tym cały dzień ładnie "siedzi" na naszych oczach, nie ściera się i nie rozmazuje :) Koszt to jakieś 12zł? Za taką jakoś i wydajność jak najbardziej polecam! 

Bell, Fashion&Mat



Moje ulubione cienie na dzień :) Są one matowe, pigmentacja jest nawet ok, koszt tej "paletki" to niecałe 11zł. Nie mam do nich zastrzeżeń. Nie osypują się, ładnie się rozcierają i z bazą trzymają się cały dzień, może pod koniec dnia minimalnie bledną, ale tak to jestem zadowolona ;) 

Kobo, Paletka na 4 cienie



W swojej kolekcji mam niestety tylko 3 cienie :( Na swatch'u zaczynając od lewej : 104 Pale Peach, 205 Golden Rose, 116 Dark Chocolate. Według mnie pigmentacja ich jest naprawdę świetna, tutaj na zdjęciach wyszły mniej korzystnie, ale na makijażach widać, że są ok :). Strasznie jestem zadowolona z cienia golden rose, przepięknie się mieni na powiece, jednak rzeczywiście ciężko go nałożyć pędzelkiem ze względu na woskową konsystencję, ale warto się pomęczyć :) Jeden wkład kosztuje 14zł :)

 Ecotools, bambo bronzer brush




Pędzel jest przeprzeprześwietny! Zakochałam się w nim od pierwszego użycia :). Jak widzicie na drugim zdjęciu nieco kurz się osadza :( Włosie jest gęste, zbite i wspaniale nakłada i rozciera bronzer! :) Haha :) Poluję jeszcze na kilka pędzelków z tej firmy, mam nadzieję, że się nie rozczaruję. Jedynym minusem jest cena, bo aż ok 53zł. Jednak warto zainwestować, bo to inwestycja naprawdę na lata :) Pędzel jest porządnie wykonany i super leży w dłoni. 

Kobo, Ideal Cover Make Up




Po filmiku nieesia25 postanowiłam zakupić ten podkład, który podobno jest odpowiednikiem bronzera z Chanel :) Na zdjęciu może wydawać się jasny, jednak w realu jest troszkę ciemniejszy. Ma dziwną konystencję, bo taką zbitą, ciężko się go nabiera, jednak daje naprawdę super delikatny efekt :) Super się nim konturuje twarz, jeśli będziemy uważać, nie zrobimy sobie nim krzywdy :) Koszt to jakieś 20-22zł? Nie wiem, ostatnio był w naturze na promocji za 17,99 zł :) Fajny produkt :) Jednak kupcie sobie do niego lepszy pędzel, taki, który nie gubi włosków, bo będzie Wam się osadzać :( 

Essence colour & go i Essence Special Effect!


Kocham te dwa lakiery na zabój hahah :) Pierwszy to colour&go nr. 43 where is the party. Przepiękny kameleon, kupiłam go w sumie dzięki Darii, którą pozdrawiam! :) Noszę go praktycznie cały czas :) 
Drugi to matujący top, nr. 07 soft touch. 2-3 warstwy i daje cudny, satynowy efekt :) Niestety nie na wszystkich lakierach super wygląda, jednak ja go uwielbiam i strasznie się cieszę, że go kupiłam :) Pierwszy lakier to koszt niecałych 6zł, a drugi to ok. 7-8zł, nie pamiętam dokładnie :) 



To już koniec, szacunek dla tego kto to przeczytał :) Mam nadzieję, że przydało Wam się to chociaż troszkę, bo przygotowywałam i pisałam ten post ponad dwie godziny :) W następnej notce będzie o mojej szafie, sposobie przechowywania i segregacji. Buziaczki, do następnego! :)


Hej wszystkim! :)

Zapraszam Was serdecznie na kolejne posty, które będą się tutaj pojawiać już niedługo :) I tak na zachętę pokażę Wam mój dzisiejszy makijaż haha :) Udanej niedzieli i dzięki za przeczytanie, buźka!