30.09.2012

nobody listen to techno

Hej :) Zapraszam Was na outfit jesienny. Pomimo pory roku, było dzisiaj naprawdę ciepło :) Zaniedbałam bloga strasznie, ale cóż, zaczęła się szkoła i brak czasu na cokolwiek..Może wrzucę zdjęcia z wycieczki klasowej, ale przemyślę to jeszcze. Tymczasem zapraszam do obejrzenia zdjęć! :)






top - h&m
marynarka - h&m
jegginsy - no name
buty - deezee
okulary - i am

12.08.2012

OOTD :)

Cześć! Zdaję sobie sprawę, że naprawdę długo mnie nie było, ale nie miałam ani sił, ani ochoty, żeby coś napisać i też w sumie nie bardzo wiedziałam co mogę tutaj wstawić :) Makijaże nie były przez ten czas jakieś szałowe ani warte zachodu także sobie darowałam. ;) Cóż mogę Wam powiedzieć..wakacje powoli się kończą nad czym straasznie ubolewam..Zacznie się szkoła i kompletny brak czasu na nic. MA-SA-KRA! :) Ale nie chcę jeszcze o tym myśleć, na to przyjdzie czas :D Dzisiaj będzie debiut mojego OOTD na blogu. Mimo tego, że jest niedziela i powinno być coś bardziej "eleganckiego" to postawiłam na luz i "rock" haha :) Zdjęcia nie pokazują konkretne wszystkich rzeczy, bo po co? Widać wszystko mam nadzieję. :) Także zapraszam do oglądania zdjęć i słuchania piosenki pod nimi :D Miłej niedzieli! :*







kurtka - sh
bluzka - sh
spodnie - no name
buty - deichmann
okulary - i am
torba : prezent
pierścionki - góra : mojej mamy 
                      dół : od chłopaka



15.06.2012

Hej hej! Dzisiaj przychodzę tylko z makijażem, który wykonałam paletką OSS ze Sleeka :) Użyłam dwóch cieni : Gateau i Glitter, oraz cienia maatowego z MySecret nr 505 :) W następnym poście lakier do paznokci od Darii i zdjęcia z dzisiejszej "sesji" :) Buziaki! :) PS. Co powiecie na mały step makijażowy?







10.06.2012

Genius in the bottle


Hej, dzisiaj pokażę Wam jak wygląda lakier z Catrice - Genius In The Bottle nr. 840 na moich paznokciach. Zacznę od tego, że to jest niby odpowiednik Chanel nr 531 - Peridot. Ogólnie zagapiłam się i zobaczyłam dopiero w domu, że to "ten". (lakier, którego nie chciałam nigdy) No ale skoro już go kupiłam, to trzeba pomalować..

- potrzebne są 3 warstwy (w moim przypadku, niektórym wystarczą dwie)
- schnie błyskawicznie, dziwię się skąd opinie, że schnie wieczność
- ma 10ml a jego cena to 9,99zł (drogeria Natura)
- w butelce kolor jest przepiękny, jednak na paznokciach w ogóle mi się nie podoba
- plusem jest duży i poręczny pędzelek, jest naprawdę fajny i precyzyjny pomimo wielkości
- osobiście oceniam go 4/6 - wszystko jest okej, tylko kolor mi nie odpowiada :D 
a teraz zdjęcia :





7.06.2012

Hej! :) Dzisiaj byłam na zdjęciach z mamą, także pokażę Wam kilka i uciekam, bo jestem zmęczona :) buziaki.






3.06.2012

Zakuupy!:)

Hej ponownie :) Zgodnie z obietnicą w poprzednim poście dodaję następną notkę. Jak widzicie po tytule, będą to zakupy. :) Także nie przedłużając, zapraszam do zdjęć i kilku słów ode mnie!


MISS SPORTY, 053 WATCH OUT




Jest to moja najlepsza szminka jaką do tej pory miałam! Jest kremowa, nie wysusza ust i ma przepiękny, arbuzowy zapach. Bardzo długo się utrzymuje i "zjada się" równomiernie, nie zbiera się w "zmarszczkach" :) Bardzo się cieszę, że się na nią zdecydowałam. KOSZT : ok 9zł

RIMMEL, seria Kate Moss, nr 16





O niej mogę napisać w zasadzie to samo co o poprzedniej :) Koszt to 22,99zł jednak teraz jest chyba promocja w Rossmannie, bo zapłaciłam za nią 16,99zł.

CARMEX, JASMINE & GREEN TEA


Ten carmex kupiłam w sumie przez przypadek..Byłam na szybkich zakupach i patrzę, a tu wisi sobie carmex z zieloną nakrętką. Niewiele myśląc władowałam go do koszyka z pewnością, że jest to mięta. Niestety po przyjechaniu do domu okazało się, że to nawet koło mięty nie leżało :< Zapach jest ok, jednak jak sobie przypominam, że tam jest jaśmin to momentalnie go wyczuwam i nie jest tak fajnie :D dałam za niego 8,99zł.

BELL, French Manicure nr 04.


Będąc na zakupach w naturze ogarnęłam, że otworzyli szafę Bell :o Wielce podjarana poleciałam tam i kupiłam sobie ten oto lakier :D Jest to lakier do french'a jednak kilka warstw więcej i mamy przepiękny mleczny kolor i właśnie dlatego go kupiłam :) Dałam za niego ok. 6zł.

MISS SPORTY, Studio Lash, 001 extra black



Ten eyeliner kupiłam z takiego powodu, że ma on bardzo cienki i precyzyjny pędzelek. Na początku nie mogłam zrobić nim prostej kreski, bo byłam przyzwyczajona do eyelinera w żelu. Jednak z czasem już mi wychodzi i jestem z niego bardzo zadowolona. Banalnie szybko się zmywa, przez cały dzień jest na oku, nie ściera się i kolor nie blednie. :) Pobił na kolana mój ulubiony eyeliner z essence :) Cena jakieś 7zł.

CATRICE, podwójny róż do policzków, nr 050.




Chciałam sobie kupić jakiś brzoskwiniowy róż, jednak u mnie w Naturze nic ciekawego nie wpadło mi w oko. I wybór padł na Catrice :) Jest to nr, 050 Apricot Smoothie. Nie będę się o nim rozgadywać zbyt dużo, bo narazie użyłam go kilka razy. Jedyne co mogę Wam powiedzieć - trzeba na niego uważać. Jest mocno napigmentowany, a co za tym idzie można sobie krzywdę zrobić. Cena to 15,99zł.

 SORAYA, Piękne Ciało. Balsam do ciała wyszczuplająco-antycellulitowy.



Nie mogę zbyt dużo o nim powiedzieć. Zaczęłam ćwiczyć i skończył mi się również balsam i chciałam wypróbować ten. Ma bardzo ładny, delikatny zapach i świetnie nawilża i wygładza skórę. Jest teraz na promocji w Naturze za 10,99zł. Normalna cena to chyba 20zł.

Marion, szampon koloryzujący nr 56


Zwabiona przez dobre opinie o tej szamponetce postanowiłam też ją wypróbować. Jednak użyję jej dopiero w połowie czerwca. No, ale nic. Na pewno jakaś fotorelacja się pojawi :D Koszt to niecałe 4zł.

To byłoby już na tyle :) Kupiłam sobie też buty z Deichmanna, jednak zapomniałam zrobić :( Ale to może innym razem. :) Miałyście już któryś z produktów? Lubicie, nie lubicie? :) Napiszcie :) Buziaki, Klaudia!


Hej hej! :)

Witam Was kochani po bardzo długiej przerwie! :) Przepraszam Was bardzo za to, jednak miałam bardzo dużo zajęć i spraw związanych ze szkołą :( Ten post będzie krótszy, jednak zaraz zabieram się za pisanie drugiego. :) Mam nadzieję, że nie gniewacie się! Miłej niedzieli.

Dziś chcę Wam pokazać lakier, który ostatnio udało mi się dorwać. Jest to lakier z essence, limitowanka Vampire's Love. Wahałam się długo czy go wziąć czy nie, jednak stwierdziłam, że 4,99zł to bardzo mało i najwyżej oddam komuś. :) Dziś odważyłam się pomalować sobie nim paznokcie i jestem z niego baardzo zadowolona! Strasznie szybko wysycha, co jest dziwne w lakierach essence. Do całkowitego pokrycia niestety potrzeba 3 warstw (w moim przypadku ofc) jednak moim zdaniem warto, bo efekt jest super. Szkoda, że wcześniej nie widziałam tych limitowanek, bo pewnie było dużo fajnych lakierów :< Jednak czaję się teraz na jeden z lakierów z Catrice :) Tylko zastanawiam się czy fioletowy ze złotymi refleksami czy zielony :) Poniżej zostawiam Wam zdjęcia tegóż oto lakieru :D Wy też macie ten lakier? Lubicie lakiery z essence?